Projekt wykonany – co było robione

Powyższe jest zgodne z zaleceniami OMG.org (https://www.omg.org/mda), audyt to etap CIM a projektowanie przypadków użyci i modelu dziedziny to etap PIM. Wykonanie takiej analizy jest pracochłonne i wymaga dużego doświadczenia, umiejętności analiz procesów biznesowych, projektowania obiektowego i dobrego narzędzia CASE, jednak modele te pozwalają także przeprowadzić analizy wpływu (zależności pomiędzy procesami, skutki i podatność na awarie oprogramowania itp.) oraz zredukować do minimum prawdopodobieństwo przekroczenia terminu i kosztów (statystyki wskazują na średnie przekroczenie kosztów o 60% i terminów o 200% projektów z niskiej jakości specyfikacji wymagań). Praktyka autora wskazuje, że warto taką analizę przeprowadzić dla projektów, których budżet przekracza 50-70 tys, zł i większych.

Continue ReadingProjekt wykonany – co było robione

RE: RE: Duży ERP, czy integracja c.d.

Pojęcie ERP samo z siebie nie ma ścisłej definicji więc nie ma mowy o "upośledzaniu czegoś jako ERP". Komentując dalej: ERP dla mnie nie jest żadną religią, jest jednym z wielu dostępnych na rynku pakietów oprogramowania. Skór ERP występuje w tak wielu nazwach produktów, tak wielu dostawców, że traktowanie go, moim zdaniem, jako cokolwiek więcej niż "zestaw oprogramowania kompleksowo wspomagający zarządzanie organizacją" jest chyba trudne do uzasadnienia. A skoro i tak do "ERP" dodaje się dziedzinowe rozwiązania (logistyka, produkcja, HR, wiele innych) to chyba dowodzenie, że to "monolit" w jakiejkolwiek części do niczego nie prowadzi. Z ust adwersarza padło stwierdzenie: Wszelkie rozwiązania polegające na tym, że jakiś podzbiór funkcji z wyżej wymienionego jest osobnym systemem rejestrującym zdarzenia osobno od centralnej bazy danych i przesyłającym je później do niej w celu zarejestrowania upośledza system jako ERP. Dziwi mnie to, bo np. prosty proces zatwierdzania kosztów mający co najmniej dwa etapy: rejestracja faktury obcej oraz jej zatwierdzenie (lub odrzucenie) i uznanie w księgach to co najmniej dwuetapowy proces i nie ma tu większego znaczenia miejsce przechowywania pośrednich statusów bo w rzeczywistości i tak "księgi" widzą efekt ostateczny (uznanie na kontach) a poprzedzające etapy weryfikacji kosztów (proces biznesowy) "dzieją się" poza księgami. Moim zdaniem brak ścisłej definicji pojęcia "System ERP" czy dalszą dyskusję bezwartościową. Oprogramowanie SAP nie jest żadnym referencyjnym produktem ERP (choć wielu próbuje tej tezy bronić) i posługiwanie się jego przykładem jako "wzorem" w moich oczach nie jest żadnym argumentem. Nie twierdze, ze SAP to produkt zły. To po prostu produkt jeden z wielu na rynku... ma swoje wdrożeniowe sukcesy i ma porażki jak inne.

Continue ReadingRE: RE: Duży ERP, czy integracja c.d.

Ach ten opluty wodospad… czyli lessons learned ERP

Opisane tu podejście często nazywane jest "kaskadowym" (waterfall - wodospad). Jest ono dość często wskazywane jako powód porażek projektów, ale moim zdaniem jest to pewna demagogia, gdyż tak na prawdę przyczyną większości problemów jest nie tyle "wodospadowe" podejście, ono jak widać z powyżej opisanego procesu, ma głęboki sens, co wzięcie sobie na barki projektu (zawarcie umowy z dostawca na trzy lata to przyjęcie w dniu jej zawarcia harmonogramu łamiącego opisana powyżej zasadę) na lata zaniedbując zupełnie fakt, że otoczenie rynkowe obecnie zmienia się nawet co kwartał. Mamy więc kuriozalne zestawienie: podjęcie projektu od razu od ostatniego etapu (wybór dostawy, produktu i realizacja) i zaplanowanie go od razu na np. trzy lata. To projekt w rodzaju "nie wiem co tu jest grane ale kupujemy [ten system] i wdrażamy go". To nie ma prawa się udać... A nasze "lessons learned"? No właśnie, znane mi projekty zakończone kłopotami, to właśnie projekty na skróty. Projektu prowadzone w myśl powyższych zasad (krótkie i dobrze zaplanowane etapy) są znacznie bardziej odporne na kłopoty.

Continue ReadingAch ten opluty wodospad… czyli lessons learned ERP

Duży monolityczny ERP czy integracja

Tym razem krótko. Praktycznie za każdym razem moje rozmowy z potencjalnymi klientami dotykają problemu: jeden zintegrowany system ERP czy kilka dziedzinowych rozwiązań. Ja zawsze powtarzam to samo: im większy monolityczny system tym większym ograniczeniem i kosztem staje się dla firmy, tym większe uzależnienie od jednego dostwcy. Na rynku ścierają się stale dwie grupy opinii: "duży ERP jest lepszy bo od jednego dostawcy i od razu zintegrowany", kontra teza "duży ERP monolityczny wymaga wielu prac dostosowawczych i bardzo trudno zmienić w nim jedno nie ingerując w resztę". [...] "lepszym rozwiązaniem będzie wdrożenie systemów dziedzinowych i ich zintegrowanie"...

Continue ReadingDuży monolityczny ERP czy integracja