Dokumenty czy niedokumenty…. czyli zarządzanie informacją i jej standaryzacja
Wprowadzenie Nie raz tu już pisałem, że analizy i projekty związane bezpośrednio z wymaganiami na oprogramowanie to "tylko" ok. 3/4 moich projektów. Jednak nawet, jeżeli projekt nie jest "nazwany" informatycznym,…
Analiza wymagań metodą “na gotowca”
Od czasu do czasu spotykam się z analizami wymagań, powstałymi w dość spektakularny sposób. Jest to metoda zbierania wymagań "na procesy referencyjne" i nadal niestety ma wzięcie. Głównym powodem jest…
Zwinne zarządzanie zakresem projektu
Pół roku temu artykuł o roli Product Ownera kończyłem słowami: Tak więc nasuwa się wniosek, że rolę PO powinien pełnić ten człowiek, który właśnie skończył analizę biznesową i napisał…
Modernizacja architektury
W efekcie systemy nazywane nadal ERP to raczej już tylko jądro zarządzania (nadal bardzo ważne) integrowane z dziedzinowymi podsystemami (np. wymienionymi wyżej) innych producentów, aniżeli wielki zintegrowany, kosztowny i we wdrożeniu i w utrzymaniu moloch. ERP w reklamowanej jako "system do wszystkiego" ma raczej sens w małej firmie o nieskomplikowanej działalności, większe firmy wymagają jednak większej podatności ma zmiany czego ERP w "jednym kawałku" nigdy nie da, a duży jednorazowy koszt jest zbyt wielkim ryzykiem.
- Go to the previous page
- 1
- …
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- 9
- 10
- …
- 26
- Go to the next page
