Ryzykujemy upadek firmy z powodu jednego obrażonego pracownika…

To częste zjawisko: zemsta. Nie ma tu znaczenia czy "słuszna" czy nie bo nie ma słusznej zemsty, jest tylko łamanie prawa. Czy jest na to lekarstwo? Hm... nie ma na zemstę, czy jest lekarstwo na kradzieże? Tak: nie mieć czego ukraść lub nie być od tego uzależnionym. Zapewne dla wielu z Państwa brzmi to kuriozalnie ale im bardziej jakiś biznes (model biznesowy) oparty jest na tajemnicy tym bardziej jest on ryzykowany zaś im więcej mamy tajemnic tym bardziej tracimy wolność. Jaki z tego wniosek? Należy albo nie mieć tajemnic albo mieć świadomość konsekwencji ich posiadania i być przygotowanym. W przeciwnym wypadku ryzykujemy potencjalny upadek firmy z powodu jednego obrażonego pracownika... Ale... projektując system można wielu rzeczom zapobiec systemowo i proceduralnie... np. kluczem ochrony przed takim ryzykiem jest coś, co pewnie wzbudzi u wielu nie małe emocje: żaden pracownik firmy nie powinien być twórcą oprogramowania w niej wykorzystywanego...

Continue ReadingRyzykujemy upadek firmy z powodu jednego obrażonego pracownika…

Jak zdobyć nasze maile? Jak ich nie wysłać?

No cóż, nie jest rzadkością zrobienie literówki w adresie, nie jest także złe zaadresowanie listu w sytuacji gdy wszechobecne funkcje podpowiadania adresata wstawią w pole Do: kogoś innego z naszej listy kontaktów. Nie trzeba wielkiego pośpiechu czy nieuwagi by się to przytrafiło. Umieszczanie w stopce sentencji w rodzaju "jeżeli nie jesteś adresatem tego listu powiadom o tym nadawcę i zniszcz treść przesyłki" jest dość naiwne jeśli niechcący wyślemy super ofertę nie temu klientowi... To zjawisko to klasyczny przykład czynnika ludzkiego, z którym poważni ludzie nie dyskutują tylko szukają sposobu jak mu zaradzić. Na pewno nie jest skutecznym sposobem administracyjny zakaz mylenia się z dużą karą za pomyłkę: po protu nikt się nie przyzna, i mało który przypadkowy adresat doniesie sam na siebie. Jak zaradzić problemowi? W sumie nie aż tak trudno: nie używać poczty elektronicznej do wysyłania ważnych dokumentów. Czyli? Zamiast ryzykować wysłanie mailem ryzykownej treści, np. negocjowanej umowy, bezpieczniej jest umieścić plik w repozytorium i udostępnić uprawnionej osobie (stosowanie kompresji zip na hasło jest tylko półśrodkiem). Może to być system zarządzania przepływem pracy, nieskomplikowane repozytorium z funkcją monitorowania, inne. Możliwości jest wiele, ważne by nie "przedobrzyć" z procedurami. Jak nie trudno się domyśleć, i tu warto wykonać rzetelną analizę wymagań, procesów komunikacyjnych wewnątrz firmy z jej otoczeniem, analizę ryzyk. Jednak o wymaganiach w tym poście już nie napiszę :) zaś moi klienci wiedzą, że używam w ważnych przypadkach, systemu wymiany dokumentów zamiast poczty od ponad trzech lat.

Continue ReadingJak zdobyć nasze maile? Jak ich nie wysłać?
Read more about the article Hej, Biznesie, to ma być dla biznesu czyli dla Ciebie!
MDA Development Sequence (źr. Business Process Trend Newsletter, Maj 2004 nr. 5)

Hej, Biznesie, to ma być dla biznesu czyli dla Ciebie!

Tak więc jest metoda, praktyka pokazuje, że sprawdza się. Praktyka pokazuje także, że niestety nie jest to łatwe (modelowanie biznesu metodami obiektowymi, tu niestety nie da się powiedzieć, że "nie święci garnki lepią") dlatego powstały pewne zalecenia i wzorce projektowe. Należy je zrozumieć, nauczyć się stosować i stosować, co i tak nie zastąpi "projektowania" czyli twórczego pierwiastka w tym procesie. Dokładnie tak samo jak nie da się automatycznie tworzyć kodu programu, do tego potrzebni są (dobrzy) programiści. Z przekorą powiem też, że nie wiem jak zwinność metod programistycznych ([[Agile Manifesto]]) miała by ten proces uzdrowić i uczynić lepszym (nadal uważam, że brak dokumentacji, w tym modeli, raczej psuje projekty). Podsumowując można by powiedzieć, że etapy tworzenia oprogramowania to: Analiza biznesowa, której produktem są: model organizacji (CIM) oraz specyfikacja tego co ma powstać (PIM), to drugie to kompletne wymagania. Całość (sformalizowane modele) pozwala na przetestowanie czy tak określone wymagania spełniają potrzeby biznesu. Wytworzenie oprogramowania polegające na: implementacji modelu PIM, rozwiązaniu problemów technicznych (wymagania niefunkcjonalne) oraz dostarczeniu i wdrożeniu. Powyższe, tak udokumentowany projekt, pozwala także osiągnąć dodatkową korzyść: "wiedza organizacji" tkwi w modelu PIM i developer nie może jej przejąć bez zgody autora, Analityka Biznesowego i sponsora projektu (prawo autorskie).

Continue ReadingHej, Biznesie, to ma być dla biznesu czyli dla Ciebie!