Krótka historia pewnego wymagania
Wprowadzenie Zarówno w projektach jak i w dyskusjach np. na konferencjach czy na LinkedIn, pojawia się stale pewne nieporozumienie: "projektowanie to waterfall". Myśli tak każdy, kto wyobraża sobie, że projekt…
Wprowadzenie Zarówno w projektach jak i w dyskusjach np. na konferencjach czy na LinkedIn, pojawia się stale pewne nieporozumienie: "projektowanie to waterfall". Myśli tak każdy, kto wyobraża sobie, że projekt…
Jaki opis powstanie po przeprowadzeniu kilku dni warsztatów z graczami, którzy grają od lat, zasady gry znają na pamięć, bywa ze podejmują próby łamania zasad dla osiągnięcia doraźnych efektów? To będą długie, nie raz niespójne wywody. Każdą z wymienionych gier opisują jednak jednoznacznie dwa bardzo krótkie dokumenty: reguły gry oraz minimalne umiejętności i wiedza każdego z graczy. Z takim dokumentem każdy projektant oprogramowania sobie poradzi bez problemu.
Tak więc, warto rozważyć stosowanie reguł biznesowych i słowników pojęć (Semantics Of Business Vocabulary And Rules), gdyż jest to sprawdzona i bardzo przydatna technika analizy i dokumentowania logiki biznesowej. Polecam także stronę The Business Rules Group i zamieszczony tam Manifest Reguł Biznesowych. Tworzenie monstrualnych dokumentów wymagań, zawierających dziesiątki razy powielane "walidacje" prowadzi do wielu kłopotów z utrzymaniem spójności i kompletności takich specyfikacji. Pomijam już ich uciążliwą objętość. Jako materiał dla programisty są one wtedy trudne w użyciu, do tego skłaniają do najgorszych praktyk, jakimi jest między innymi umieszczanie logiki biznesowej w kodzie formatek ekranowych.
Od czego należy zacząć? Od zbudowania własnej (lub własnego wariantu) metodyki jej tworzenia oraz zatrudnieniu Architekta. Czy to powinien być własny pracownik? Moim zdaniem nie, gdyż po pierwsze nie będziemy w stanie obciążyć go pracą na 100%. Po drugie powinien to być ktoś z zewnątrz, by nie był uwikłany w wewnątrzorganizacyjne zależności - Architekt korporacyjny nigdy nie powinien być interesariuszem w projekcie związanym z reorganizacją (podobnie jak lekarz domowy to raczej nikt z domowników).
Powyższe jest zgodne z zaleceniami OMG.org (https://www.omg.org/mda), audyt to etap CIM a projektowanie przypadków użyci i modelu dziedziny to etap PIM. Wykonanie takiej analizy jest pracochłonne i wymaga dużego doświadczenia, umiejętności analiz procesów biznesowych, projektowania obiektowego i dobrego narzędzia CASE, jednak modele te pozwalają także przeprowadzić analizy wpływu (zależności pomiędzy procesami, skutki i podatność na awarie oprogramowania itp.) oraz zredukować do minimum prawdopodobieństwo przekroczenia terminu i kosztów (statystyki wskazują na średnie przekroczenie kosztów o 60% i terminów o 200% projektów z niskiej jakości specyfikacji wymagań). Praktyka autora wskazuje, że warto taką analizę przeprowadzić dla projektów, których budżet przekracza 50-70 tys, zł i większych.