Krótka historia pewnego wymagania
Wprowadzenie Zarówno w projektach jak i w dyskusjach np. na konferencjach czy na LinkedIn, pojawia się stale pewne nieporozumienie: "projektowanie to waterfall". Myśli tak każdy, kto wyobraża sobie, że projekt…
Wprowadzenie Zarówno w projektach jak i w dyskusjach np. na konferencjach czy na LinkedIn, pojawia się stale pewne nieporozumienie: "projektowanie to waterfall". Myśli tak każdy, kto wyobraża sobie, że projekt…
Dzisiaj krótko. Frustracja dostawców oprogramowania chyba narasta, bo teksty takie jak poniżej, pojawiają się coraz częściej. Rzecz w tym, że rynek IT to nie tylko firmy ja te, reprezentowane przez…
Wprowadzenie Nieco ponad dwa lata temu napisałem, że od lat stosuję w swoich analizach i projektach (między innymi) różnego rodzaju diagramy. Pomagają one ustalić precyzyjnie wszelkie aspekty i prawne i…
Pytanie moje: skoro OPZ opisuje [przedmiot zamówienia] w sposób jednoznaczny i wyczerpujący oraz zastrzeżeniem tajności [w ofertach przetargowych] nie mogą być objęte nazwy (firmy) oraz adresy wykonawców, a także informacje dotyczące ceny, terminu wykonania zamówienia, okresu gwarancji i warunków płatności zawartych w ofertach, to gdzie tu miejsce na inne "tajne informacje informacje posiadające wartość gospodarczą" w ofertach?
Przecież analizę zrobimy sami, a jak nie - to zrobi to dostawca. Tak często rozpoczyna się tak zwana "Droga do klęski". Rzemieślnicy produkujący ?przed Kopernikiem? skomplikowane i kosztowne przyrządy do określania położenia planet i gwiazd z wiadomych powodów nie byli zainteresowani upraszczaniem modelu geocentrycznego i swoich skomplikowanych przyrządów. Dlatego zapewne nie raz jeszcze usłyszę, że dobra analiza to setki stron, tysiące wymagań, miesiące pracy. Jednak dobra analiza to tylko: dziesiątki stron i wymagań, tygodnie pracy ale nie dyktafon a zaawansowane metody, takie jak formalna analiza systemowa oparta na modelach i ich testowaniu.