MDE czyli Model Driven Engineering
MDE to skrót od Model Driven Engineering, nazwy ogólnego trendu w świecie inżynierii. Od pewnego już czasu da się zaobserwować, że ludzie i ich umiejętności nie nadążają za złożonością systemów...…
MDE to skrót od Model Driven Engineering, nazwy ogólnego trendu w świecie inżynierii. Od pewnego już czasu da się zaobserwować, że ludzie i ich umiejętności nie nadążają za złożonością systemów...…
Pojęcie nadzoru autorskiego budzi wiele emocji, w branży IT jest to chyba temat tabu, głównie z powodu nadużyć twórców i dostawców oprogramowania, a także dlatego, że tu (branża IT) prawo…
Tym razem antykwariat :). Książka leży u mnie niemalże od dnia wydania czyli od roku 2004-go: Podstawy techniczne inżynierii oprogramowania (Dick Hamlet, Joe Maybee, WNT Warszawa 2003). Przypomniałem sobie o niej…
Wymagania interesariuszy. Moja definicja interesariusza (jedna z wielu): osoba (podmiot) zainteresowana zaistnieniem produktu, na którą pojawienie się produktu ma wpływ. Nie raz jestem pytany czy interesariusz ma prawo zgłaszania wymagań. Jeżeli ma coś do powiedzenia podczas odbioru produktu to znaczy, że ma wymagania. One mogą być jednak niejawne czyli taki interesariusz nie zgłasza wymagań ale ma wpływ na odbiór produktu, należy go koniecznie zidentyfikować. Jeżeli zaś ktoś nie ma nic do gadania przy odbiorze produktu nie jest interesariuszem (ang. stakeholder, kluczem jest tu 'holder' czyli dysponent mający coś do powiedzenia, mający wpływ). Tak wiec interesariusz to ktoś kto, na swoim poziomie ogólności, także musi umieć określić, kiedy uzna, że produkt spełnia jego wymagania. Jak nie potrafi, ktoś musi mu pomóc...analityk :)). I tu rola analityka. Interesariusz spisuje co mu przyjdzie do głowy swoim językiem, analityk upewnia się, że zrozumiał, doprowadza je do postaci testowalnej i klasyfikuje "wymagania" jako "źródło: konkretny interesariusz" (bo każde wymaganie musi mieć właściciela). Proszę zwrócić uwagę, że interesariuszem jest także użytkownik jeżeli tylko ma coś go powiedzenia w projekcie :).
Badanie przydatności TOGAF/ArchiMate mam chyba za sobą (zapewne nie na miarę doktoratu ale troszkę jednak tak, chociaż...;)). Na stronie mojego kolegi: ArchitekturaKorporacyjna.pl (polecam analitykom), w jednym z artykułów pojawia się ciekawe stwierdzenie:…