Recepta na porażkę

recepta na porażkę: Wymagania zbieraj wyłącznie jako efekt burz mózgów i wywiadów z przyszłymi użytkownikami oraz ich przełożonymi, niech wszyscy spiszą je w postaci tabeli np. w arkuszu kalkulacyjnym i edytorze tekstu. Organizuj długie spotkania warsztatowe, po których powstają kolejne wiersze w tabelach. Wszystkie dodatkowe ustalenia załatwiaj mailem ad-hoc. Tak powstałą listę nazwij Wymagania i daj do realizacji. Projekty informatyczne to zawsze nowy cel i nowa droga ale dobrze znane środowisko. Dlatego wzorce jak najbardziej mają sens, ale nie recepty bo te tu nie mają zastosowania. Antywzorce, hm..., znamy statystyki i mimo to stale podejmowane sa nowe projekty, w których kluczową metodyką pracy jest warsztat-dyktafon, to czy zapisujemy to jako slajdy prezentacji czy z pomoc nawet bardzo dobrego narzędzia CASE nie ma żadnego znaczenia jeżeli faktycznie zapisujemy jedynie to, opis i obrazki, co podyktuje Święty User. Na zakończenie jedno zdanie: pojawienie się metod zwinnych (rok 2001, Agile Manifesto) nie zmieniło tej czarnej statystyki nawet o jotę, więc nic wskazuje na to, że są one w czymkolwiek lepsze. Wiadomo zaś, że stosowanie metod formalnych jest bardzo skuteczne ale kosztowniejszej od opisanych wyżej maili, arkuszy i tekstów. Jednak jeżeli średnie przekroczenie kosztów dochodzi do 200% to znaczy, że jednak metody formalne są per saldo znacznie tańsze... a są stosowane tam, gdzie "ryzyko jest duże" a przynajmniej ryzyko nie jest ignorowane. Czemu jednak tak rzadko stosuje się metody formalne? Bo jest różnica pomiędzy wiedzieć a umieć... Jeżeli więc ktoś mówi, "nie rób tego tak, bo to się raczej nie uda" (powyższe statystyki) to warto tego posłuchać i zapytać o pozostałe 20% bardziej udanych projektów.

Continue ReadingRecepta na porażkę

Rynek 2013

Firmy odkrywają, że sprawny obieg dokumentów zaczyna stanowić większą wartość dla klientów niż sprawność rachowania. Dlaczego? Bo nasi klienci postrzegają nas poprzez to, jak sprawnie ich obsługujemy a nie przez to, jak sprawnie księgujemy u siebie ich pieniądze. Tu warto zwrócić uwagę na to, że to co często nazywamy system CRM, to "jakaś" obsługa klientów a potem dopiero jakieś zbędne "lejki sprzedaży". Dlaczego zbędne? Bo każda firma, która w końcu z sensem wdrożyła budżetowanie wie, że plan przychodów i jego bieżąca realizacja to po prostu budżet i jego bieżąca realizacja więc ów "lejek" dubluje coś, co i tak powinno być (budżet przychodów). Po usunięciu "lejka" z zakresu wymagań pozostaje nam zarządzanie "sprawami" czyli obsługa zapytań, umów, faktur itp. To wszystko robi (potrafi) system workflow (zarządzanie przepływem pracy i dokumentów). A rejestr klientów? Akurat to nie stanowi żadnego problemu... Co mamy? Systemy CRM także nie są przedmiotem "wielkich planów zakupowych" bo w ich miejsce wchodzą systemy workflow: mają dokładnie taka funkcjonalność. Tak więc CRM jako strategia jak najbardziej, CRM jako kolejny system w firmie już nie koniecznie. Kluczowe ryzyko: systemów tego typu nie da się wdrażać "zwinnie" bo wymagają one bardzo dokładnej analizy taksonomii dokumentów przed rozpoczęciem wdrożenia...

Continue ReadingRynek 2013

Analiza wymagań na oprogramowanie czyli opisanie czy zrozumienie

Istnieje coś takiego jak zasada SOLID projektowania oprogramowania (jedna z kluczowych cech dobrych projektów oprogramowania). Cóż to jest SOLID? To rozwinięcie od ang. Single responsibility, Open-closed, Liskov substitution, Interface segregation and Dependency inversion (więcej na stronie SOLID (object-oriented design) - Wikipedia, the free encyclopedia). Dzisiaj tylko o skutkach zaniedbania jednej, kluczowej chyba własności, która dotyczy całej aplikacji: Open-Close, która oznacza: aplikacja powinna być zamknięta na zmiany i otwarta na rozbudowę. Dla wielu na początku ta zasada brzmi wręcz kuriozalnie ale ona jak najbardziej jest możliwa do realizacji. Proszę zwrócić uwagę, że takie własnie są dobrze zarządzane firmy, nie ma w nich rewolucji organizacyjnej co roku, one się rozwijają a nie zmieniają. Oprogramowanie, jeżeli w wyniku analizy wymagań opracowano nie tylko raport z wywiadów ale także model logiki działania, też spełni te zasadę. Czym grozi jej niespełnienie w stosunku do oprogramowania? A tym, do czego przyznał się jeden z programistów podczas pewnej dyskusji na forum: kilka razy doświadczyłem sytuacji, że aby spełnić nowe proste wymaganie trzeba było się namęczyć zarówno z modelem danych jak i aplikacją, Oczywiście można w takiej sytuacji zarzucić, że system był źle zaprojektowany, nieskalowalny, nie przestrzegał SOLIDów, nie korzystał z wzorców itd ale to już jest inna bajka. Na co ja odpowiedziałem: nie, to jest właśnie ta bajka o nazwie analiza wymagań i projektowanie, które powinny być zrozumieniem a nie tylko stenogramem. Wtedy nowe funkcjonalności oprogramowania można dodawać bez potrzeby przebudowy jego wewnętrznej struktury. Nie raz jest z powodu tych kosztów po protu niemożliwy jest rozwój systemu. Oceńcie teraz Państwo sami, Ci którzy tego doświadczyli, skutki wdrożenia np. systemu ERP z kastomizacją.... niestety ogromna większość tego oprogramowania nie spełnia zasady SOLID. Dlaczego? Bo model relacyjny baz danych, jeżeli obejmuje wszystkie dane systemu, niestety nie spełnia tej zasady z założenia. A dostawcy tych systemów wręcz cieszą się z tego reklamując się: "nasz system jest w pełni zintegrowany poprzez pracę na wspólnej bazie danych".... Jak to przeczytasz, nie kupuj tego...

Continue ReadingAnaliza wymagań na oprogramowanie czyli opisanie czy zrozumienie

Dlaczego nie podoba mi się klasa Pracownik?

Swego czasu pod artykułem Business Model vs. System Model, wywiązała się dyskusja, po tym jak napisałem, że oprogramowanie reprezentuje narzędzie pracy, więc projekt tego oprogramowania raczej powinien zawierać pojęcie (klasę) Karteka Pracowników a nie Pracownicy. Jeden z czytelników napisał wtedy (dociekliwym polecam w tym momencie cała tę dyskusje pod artykułem): ... byt Pracownik jak najbardziej ma sens. Przecież tu jest zdefiniowane jego zachowanie (część jedynie z real world, ale jednak). Pracownik.pijeKaweRano().. przeciez nie KartotekaPracownika.pijeKaweRano() (Business Model vs. System Model). Gdzie problem? [...] No więc dlaczego nie podoba mi się klasa Pracownik? Bo pracownik to Aktor Systemu, a System ten przechowuje wybrane dane o tym pracowniku. Są to dane potrzebne np. do identyfikowania osób wystawiających dokumenty z Systemu, a do tego potrzebne są jedynie Karty Pracowników a nie Pracownicy. System (oprogramowanie) zastąpił papierowe Kartoteki Magazynowe dlatego są one teraz w Systemie, ale towary są w nadal magazynie 9a nie w Systemie), system "ma w środku" Kartę Towaru (zastąpiła papierową) zawierająca opis towaru i jego ilość w magazynie. Kartoteka Magazynowa to pudło zawierające Karty Towarów. Faktura VAT to obiekt w systemie, można ją wydrukować lub wysłać jej egzemplarz w postaci elektronicznej kontrahentowi.

Continue ReadingDlaczego nie podoba mi się klasa Pracownik?