You are currently viewing Ryzykujemy upadek firmy z powodu jednego obrażonego pracownika…

Ryzykujemy upadek firmy z powodu jednego obrażonego pracownika…

Odegranie się na pracodawcy w naszych zinformatyzowanych czasach to zjawisko coraz powszechniejsze. Jak pokazują badania, 88% pracowników z branży IT zadeklarowało wykradzenie danych z systemów swojego pracodawcy w przypadku zwolnienia.

Przypomnijmy incydenty spowodowane przez wyrzuconych z firmy Gucci (kasowanie serwerów wirtualnych), z firmy farmaceutycznej (88 serwerów skasowanych), od dealera samochodów (100 samochodów zdalnie unieruchomionych) oraz zdarzenie z miasta San Francisco, którego sieć WAN została zablokowana po tym jak zwolniony administrator zmienił hasła i nie chciał ich podać.

Pamiętacie włamania do Sony PSN? Sporo osób zauważyło, że nastąpiły one krótko po zwolnieniu 200 pracowników z działu IT? (źr. Kradzież danych osobowych wszystkich mieszkańców Izraela — Niebezpiecznik.pl —).

To częste zjawisko: zemsta. Nie ma tu znaczenia czy “słuszna” czy nie bo nie ma słusznej zemsty, jest tylko łamanie prawa. Czy jest na to lekarstwo? Hm… nie ma na zemstę, czy jest lekarstwo na  kradzieże? Tak: nie mieć czego ukraść lub nie być od tego uzależnionym. Zapewne dla wielu z Państwa brzmi to kuriozalnie ale im bardziej jakiś biznes (model biznesowy) oparty jest na tajemnicy tym bardziej jest on ryzykowany zaś im więcej mamy tajemnic tym bardziej tracimy wolność.

Jaki z tego wniosek? Należy albo nie mieć tajemnic albo mieć świadomość konsekwencji ich posiadania i być przygotowanym. W przeciwnym wypadku ryzykujemy potencjalny upadek firmy z powodu jednego obrażonego pracownika…

Ale… projektując system można wielu rzeczom zapobiec systemowo i proceduralnie… np. kluczem ochrony przed takim ryzykiem jest coś, co pewnie wzbudzi u wielu nie małe emocje: żaden pracownik firmy nie powinien być twórcą oprogramowania w niej wykorzystywanego…

P.S.

Czy duzi o tym wiedzą? Ignorują? A proszę np. allegro może coś w tym jest:

Zemsta pracownika?

Tajemniczy pracownik przyznał, że został zwolniony ? ponoć jakiś czas temu. Być może wątek na Wykopie to zemsta? Miejmy nadzieję, że od zwolnienia autora wątku na Wykopie trochę w Allegro się zmieniło. W logach Niebezpiecznika widzimy dużo wejść z adresów IP należących do Allegro ? być może ktoś z Was chciałby napisać jakiś anonimowy komentarz w tej sprawie? 😉 (źr. http://niebezpiecznik.pl/post/byly-pracownik-allegro-nie-hashuje-hasel/?utm_source=feedburner&utm_medium=feed&utm_campaign=Feed%3A+niebezpiecznik+%28Niebezpiecznik.pl%29)

 

Jaroslaw Zelinski

I have 30 years of experience in the information systems market. I have been designing and supervising implementations for 20 years. I have been researching information and systems modelling for 15 years, and am also an academic teaching and research experience.

This Post Has 4 Comments

  1. Łukasz Mozalewski

    “żaden pracownik firmy nie powinien być twórcą oprogramowania w niej wykorzystywanego” – to tak jakby założyć, że każdy twórca oprogramowania przygotowuje sobie furtkę w tworzonym kodzie, aby ją w nagłym wypadku wykorzystać. To, że tworzył oprogramowanie, nie znaczy, że musi mieć dostęp do poufnych danych.

  2. p____h

    Dodałbym jeszcze uświadamianie/przypominanie pracownikom jakie konsekwencje czekają ich, gdy zdecydują się na kradzież firmowych danych. Warto również zastanowić się nad formą zwolnień/składania wypowiedzeń. Przykładowo, kluczowy pracownik (mam tu na myśli pracownika, który pracuje z wyjątkowo ważnymi danymi) zostaje zwolniony bez jakiegokolwiek okresu wypowiedzenia. Tj. w chwili usłyszenia “dziękujemy Panu” nie może pojawić się w firmie, a w zamian przez najbliższy miesiąc i tak otrzymuje wynagrodzenie. Zminimalizowałoby to ryzyko ewentualnego sabotażu (czy przypadkiem takiego działania nie stosują banki?).

  3. Jarek Żeliński

    zwracam uwagę, że chodzi o ryzyko, które każdy sam musi ocenić…

  4. Jarek Żeliński

    to jest słuszne podejście, to się nazywa zwolnienie z obowiązku świadczenia pracy w okresie wypowiedzenia…

Comments are closed.