Proces zbierania i analizy wymagań u developera

Analiza Biznesowa i specyfikacja wymagań opracowana metodą opisywaną tu i na stronach OMG, jest od tej ostatniej (grupa konsultantów i sesje warsztatowe) znacznie tańsza. W czasie trwa podobnie, jednak robi to z reguły jedna osoba (tak! ale przy założeniu ma stosuje zaawansowane narzędzia CASE nie tylko do tworzenia diagramów ale także do ich weryfikacji śladowania zarządzania spójnością modeli itp.), a efektem jest projekt logiczny a nie dopiero lista wymaganych cech. Korzyść jest więc podwójna. Jeżeli zrobi to Analityk wynajęty przez Klienta a nie Dostawcy, to wszelkie prawa (know-how) do projektu pozostają po stronie nabywcy. Można powiedzieć, że to trudne i kosztowne. Trudne owszem, wymaga doświadczenia i wiedzy zarówno z zakresu zarządzania jak i inżynierii oprogramowania. Per saldo, wliczając w to koszty modyfikacji na etapie wdrażania i odkrywania wymagań (wady specyfikacji nie poddającej się weryfikacji) jest to proces zawsze tańszy (badania kierowników projektów wskazują, że zła jakość wymagań generuje dodatkowe koszty rzędu 60% wartości projektu, koszt takiej analizy nie przekracza zaś 20%). Do tego pojawiają się potencjalne koszty nieujawnione klientowi: prawa autorskie do projektu i aplikacji. Jeżeli firma będąca wykonawca oprogramowania robi analizę swojego klienta i potem mu sprzedaje prawa do jej wyników wraz z dostarczanym oprogramowaniem, to jest to klasyczny przypadek anegdoty o konsultantach, którzy zapytani o to która jest godzina, proszą Cie o Twój zegarek, odpowiadają na pytanie która godzina i wystawiają fakturę za usługę i także za zwracany Ci Twój zegarek.

Continue ReadingProces zbierania i analizy wymagań u developera

Przypadki użycia systemu czyli co?

Po kilku latach kolejnych doświadczeń upewniam się, że proste jest piękne: przypadek użycia to pojedyncza, elementarna kompletna usługa świadczona przez System dla jego użytkownika. Usługa ta jednak może mieć warianty. Jaki z tego ma pożytek sponsor projektu? Koszt, projekt ma kilkanaście lub kilkadziesiąt a nie setki przypadków użycia i jest łatwiejszy w implementacji. A gdzie przypadki systemowe? Nie ma takich. Pojęcie Aktora ma jasną definicję (osoba lub inny system mający interakcję z Systemem), pojęcie przypadku użycia także (specyfikacja działań Systemu w odpowiedzi na działania aktora lub innego podmiotu "zainteresowanego" Systemem) (źr.: OMG Unified Modeling LanguageTM (OMG UML), Superstructure Version 2.3). Wymyślanie nowych definicji nie tylko psuje standard bo nie pasuje do spójnej przestrzeni nazw. Wymyślanie swoich znaczeń po protu psuje zrozumiałość, niszczy role komunikacyjną modeli (języka ich tworzenia). Niestety Pan Cockbourn jest w moich oczach takim "dorabiaczem" i psującym sens prostego i jak widać trudnego zarazem, narzędzia jakim jest model przypadków użycia systemu.

Continue ReadingPrzypadki użycia systemu czyli co?