MVC – komponent Model w architekturze systemu
Wprowadzenie bardzo często mozna spotkać opisu typu: MVC architecture. AngularJS divides your web app into three distinct parts — Model (data), View (the UI layer), and Controller (business logic). The…
Wprowadzenie bardzo często mozna spotkać opisu typu: MVC architecture. AngularJS divides your web app into three distinct parts — Model (data), View (the UI layer), and Controller (business logic). The…
Tak więc przypadkami użycia opisujemy abstrakcję jaką jest [[Model Dziedziny Systemu]]. Są one wtedy proste, zawierają scenariusz, który w skrócie ma postać: aktor inicjuje usługę, system prezentuje formularz do wypełnienia, aktor wypełnia go i potwierdza, system potwierdza odebranie danych i pokazuje wynik swojej pracy (lub komunikaty o błędach). Tu skupiamy się na opisie tego jakie usługi są wymagane od systemu. Kolejny etap to "komplikowanie" każdego scenariusza w postaci projektowania, dla każdego przypadku użycia, różnego rodzaju wizardów lub wprowadzamy ograniczenia związane z uprawnieniami użytkowników. Ten etap to praca projektantów UX i grafików, specjalistów od ergonomii itp.
Jak wspomniałem, wielu dostawców oprogramowania jak Rejtan, broni się przed ujawnianiem architektury, swoich produktów. Głównym powodem jest zapobieganie przedwczesnego wyjawienia opisanych wyżej wad systemów z grubym klientem (znacznie rzadziej spektakularny pomysł, w końcu mamy jednak jakieś standardy). Przypadki, w których zakup systemu był relatywnie niski ale koszt utrzymania, rozwoju i dostosowania nie raz wręcz ogromny, to z reguły właśnie zakup systemu w tej kosztownej architekturze. Jak starać się tego unikać? Na etapie definiowania wymagań poza-funkcjonalnych, żądać takich cech jak opisane powyżej czyli własnie: dostęp do całości przez przeglądarkę WWW, niskie wymagania na łącza przy zdalnej pracy i pracy w sieci rozproszonej terytorialnie, oddzielenie komponentu z własną dedykowaną logiką biznesową.
Słownik pojęć (często występuje w dokumentach jako czysto polskie słowo glossariusz ;)) bywa często przedmiotem burzliwych negocjacji, bo nie raz (a w zasadzie zawsze ;)) biznes stosuje slang, w którym to samo słowo ma różne znaczenie, zależnie od kontekstu użycia. Może to mieć sens w języku mówionym gdy pełna treść wypowiedzi daje ten kontekst, ale na poziomie analizy i projektu każde pojęcie musi mieć jedno unikalne znacznie mimo braku kontekstu (tym bardziej, że np. nazwy klas nie są elementami pełnych zdań ani opowieści :)).[...] Biznes także musi zrozumieć, że ma dwa różne elementy opisu swoich działań: praca z dokumentami i tworzenie dokumentów. Jednak uznanie tego faktu to jedno, nie wierzę w to, że biznes się tego nauczy, bo nie nauczył się formalnego opisu lub modelowania procesów podczas wdrożeń ISO, jednak uważam, że biznes nie ma takiej potrzeby. Moim zdaniem od dobrego analityka nie ma ucieczki, to inna kompetencja. Nie ma ucieczki od projektantów mody mimo istnienia kobiet chcących mieć ładne sukienki i bardzo dobrych krawców. Nikt tu nikogo nie zastąpi.
Dzisiaj krótki artykuł o wymaganiach dziedzinowych. W jednym z poprzednich artykułów pisałem o wymaganiach, że problem tkwi w ich zrozumieniu i o tym, że przyszły użytkownik nie powinien pisać "jaki…