Biznesowy (kanoniczny) model danych – nie chcemy
Nadal obserwuję to, że model relacyjny i "tworzenie bazowych modeli danych na etapie analizy wymagań" (kanoniczny model danych) trzymają się twardo mimo tego, że nie wiele wnoszą do projektu a…
Nadal obserwuję to, że model relacyjny i "tworzenie bazowych modeli danych na etapie analizy wymagań" (kanoniczny model danych) trzymają się twardo mimo tego, że nie wiele wnoszą do projektu a…
Dość często spotykam sie z tezami, że użycie przypadków użycia nie wymaga modelowania procesów i odwrotnie, albo że są to "narzędzia" oferujące podobne lub takie same korzyści, np. tak jak…
Końcówka roku, wręcz ostatni jego dzień 😉 …
Mając przed oczami kolejny projekt badawczy, kolejny raz gapię się na strony OMG i mała refleksja: porządki dobiegają końca. W artykule o UML v.2.5. wspominałem, że zrezygnowano w końcu z pojęcia “agregacji” (zwanej czasami “słabą kompozycją”), odchodzi się od całkowicie zbędnych związków “extend” i “include” w przypadkach użycia (konstrukcje te nadal pozostają w specyfikacji z uwagi na kompatybilność wstecz narzędzi CASE i dokumentów jakie w nich są nadal tworzone lub archiwizowane). Paradoksalnie specyfikacja UML jest upraszczana (stale tkwi w niej echo pierwotnego zlepku kilku notacji z lat 99-tych). Oczyma wyobraźni widzę jak ktoś, w toku prac nad UML, stale wymachuje “brzytwą Ockhama”…
(more…)O notacji tej mówi się od kilku już lat. Początkowo spotkać można było opinie, że będzie częścią BPMN, a także że będzie jej konkurencją itp.. Pojawiały się nawet tezy…
Wprowadzenie Od czasu do czasu jestem pytany czy UML, BPMN, itp.. to notacje czy języki, a padają nawet pytania czy to metody. Otóż metody na pewno nie... (np. mamy dwie…