I jak to wszyst­kim poka­zać żeby było czytelne?

Wprowadzenie

Niedawno napisał do mnie czytelnik pod jednym z artykułów:

Załóż­my, że reali­zu­je­my pro­ces biz­ne­so­wy: zarzą­dza­nie kur­sa­mi walut. W ramach pro­ce­su pra­cow­nik musi przy­go­to­wać plik csv zawie­ra­ją­cy wyłącz­nie listę słow­ni­ko­wą par walut (np. usdpln, eurpln, eurusd). Nazwa pli­ku to np bie­żą­cą data. Następnie systemX łączy się z API zewnętrz­nej plat­for­my i pobie­ra tabe­le kur­sów tych par walut (aktu­al­ne i histo­rycz­ne mie­siąc wstecz) i wysta­wia plik xls zawie­ra­ją­cy dane: nazwa pary walut, data kur­su, war­tość kursy) Plik ten sys­tem X wysy­ła do szy­by ESB. Szyna prze­sy­ła ten plik do systemuY. SystemY wyko­rzy­stu­je te dane do wyzna­cze­nia wewnętrz­nych kur­sów walut wg. usta­lo­ne­go mode­lu mate­ma­tycz­ne­go. Wynik obli­czeń odkła­da­ny jest w bazie danych tego systemu. Na koń­cu pro­ce­su jest pra­cow­nik, któ­ry wyko­rzy­stu­je te infor­ma­cje za pośred­nic­twem SystemuZ. Wybiera parę walut, okre­śla datę i sys­tem zwra­ca mu wewnętrz­ny kurs wyzna­czo­ny przez SystemY. Technicznie odby­wa się poprzez odpy­ta­nie sys­te­mu Y poprzez jego API. Czyli mamy SystemX, SystemY, SystemZ, pra­cow­ni­ka, szy­nę, plik csv, plix xls, 2XAPI no i prze­pływ danych (naj­pierw pli­ków, potem poszcze­gól­nych atry­bu­tów) . I jak to wszyst­kim poka­zać żeby było czytelne? (źr.: : Model pojęciowy, model danych, model dziedziny systemu)

Prawdę mówiąc, mniej więcej w takiej formie dostaje materiały od moich klientów.. ;). Co możemy zrobić? Pomyślałem, że dobry reprezentatywny przykład pomoże. Popatrzmy…

(more…)

Continue ReadingI jak to wszyst­kim poka­zać żeby było czytelne?

Digital Documents as Data Carriers and a Method of Data Management Guaranteeing the Unambiguity of the Recorded Information: Ontology-Oriented Data Management and Document Databases

This study presents a method for the storage of data organized in digital documents, which is proven in practice. The discussed method does not bear any disadvantages of the relational…

Continue ReadingDigital Documents as Data Carriers and a Method of Data Management Guaranteeing the Unambiguity of the Recorded Information: Ontology-Oriented Data Management and Document Databases

Emocjonujące bramki czyli dogmaty vs. logika

W toku szkoleń, a także audytów, powstają nie raz spory o interpretacje znaczenia symboli notacji: ich semantyki i syntaktyki (co oznaczają i jak je można łączyć z innymi). Dzisiaj o dość częstym sporze czyli bramki OR (inclusive) i XOR (exclusive) w notacji BPMN oraz o tym, że z 380 stron specyfikacji BPMN, w modelach analitycznych stosujemy tylko niecałe 40 stron rozdziału 7., pozostałe rozdziały służą wyłącznie lepszemu zrozumieniu teorii i modelom wykonywalnym. Czyli dlaczego w analizach stosujemy kilka, a nie kilkadziesiąt symboli notacji BPMN.

(more…)

Continue ReadingEmocjonujące bramki czyli dogmaty vs. logika

Dozwolony użytek programów komputerowych czyli o interfejsach

Wstęp

Dzisiejszy wpis to efekt lektury artykułu Pani Mec. Marty Pasztaleniec na stronie IP Procesowo. Kluczowe dla dzisiejszego wpisu jego fragmenty to:

Programy komputerowe w świetle krajowego prawa autorskiego korzystają ze szczególnej ochrony. Z uwagi na ich specyfikę wyłączono stosowanie niektórych regulacji z ogólnej części prawa autorskiego, w szczególności przepisów dotyczących dozwolonego użytku, który umożliwia w ściśle określonych okolicznościach korzystanie z utworów bez zgody twórcy, a nawet wbrew takiej zgodzie. Co do zasady zatem jakiekolwiek zwielokrotnienie programu komputerowego wymaga zgody twórcy. […]
Spór ma swą genezę w 2005 r. kiedy to Google nabył startup Android Inc i rozpoczął starania by wejść na rynek smartfonów, tworząc platformę do budowy systemów dla urządzeń mobilnych. Platforma w swym założeniu miała być nieodpłatna po to by popularyzować środowisko Google. Jako że język programistyczny Java był wówczas jednym z najbardziej popularnych i powszechnych wśród programistów, Google podjął rozmowy z Sun Microsystems ? twórcą Java ? na temat licencjonowania całej platformy Java. Ostatecznie zdecydował się jednak na budowę własnej platformy. Aby jednak zapewnić jej powszechność i łatwość stosowania wśród programistów zastosowano w nim nazwy funkcji i formatów danych charakterystyczne dla języka Javy. Google de facto opracował własne odpowiedniki funkcji Javy i nadał im nazwy takie same jak w Javie. Oracle, po przejęciu spółki Sun Microsystems, pozwał w 2010 r. Google o naruszenie przysługujących Oracle praw autorskich i patentów. Zarzucono Google skopiowanie blisko 11 500 linii deklaracji API programu Java (co stanowiło 0,4 % deklaracji). […]
Sąd uznał, że działanie Google było ?zgodne z kreatywnym ?postępem?, który jest podstawowym konstytucyjnym celem samego prawa autorskiego?. Według sądu dozwolony użytek pełni więc istotną rolę w rozwoju oprogramowania, a prawo autorskie nie powinno hamować tego rozwoju. (żr.: Dozwolony użytek programów komputerowych ? jak Google pokonał Oracle w USA).

Powyższy tekst wskazuje na dwa ciekawe aspekty oprogramowania, o których dzisiaj napiszę. Pierwszy to tak zwany dozwolony użytek, bardzo często przywoływany w sporach o bezpłatne użycie oprogramowania i zakres tego użycia. Najczęściej dotyczy gier komputerowych ale nie tylko. Drugi to charakter oprogramowania, jakim jest kod źródłowy będący tekstem, oraz efekt ostateczny, jakim jest “komputer realizujący określony mechanizm”, gdzie komputer definiujemy jako “procesor, pamięć i program” . Warto tu zwrócić uwagę na pewien “drobiazg”: autorka (jak wielu innych prawników) traktuje treść programu jako “tekst” i nie raz stosuje analogię do typowych utworów pisanych takich jak proza czy poezja, co jest poważnym błędem. Fragmenty tekstów (esej, praca doktorska, powieść, itp.) bardzo często mają wartość, czego o nie można powiedzieć o oprogramowaniu (nie działa w kawałkach). Owszem, można potraktować fragmenty kodu “literaturowo”, jako przykłady jego struktry i składni (np. literatura na temat wzorców projektowych w inżynierii oprogramowania), jednak nie można mówić o fragmencie kodu, że to “oprogramowanie”, gdyż to z zasady “musi działać”, a jest to możliwe tylko wtedy gdy do komputera załadujemy kompletny program a nie “cytowany fragment”.

(more…)

Continue ReadingDozwolony użytek programów komputerowych czyli o interfejsach